Grillowane krewetki

Lubicie krewetki? A co powiecie na grillowane krewetki? Dla mnie mistrzostwo świata. Grillowanie to nasz sport narodowy. Tylko trochę mocniej zza chmur wyjrzy słoneczko i zaczynamy wszyscy grillować. Oczywiście przeważają kiełbasy, kaszanka czy też karkówka, ale śmiało można postawić też i na takie przysmaki.

Nie wszystkie krewetki na grilla

Nie wiem specjalnie czy są jakieś przeciwwskazania do grillowania tych morskich skarbów, ale tak subiektywnie Wam się przyznam, że nie każdą krewetkę kładziemy na ruszt. Czynnikiem, który tu decyduje najmocniej jest… rozmiar. No sami powiedzcie, czy wyobrażacie sobie grillowane krewetki koktajlowe? Ile byśmy musieli ich przygotować, aby choć odrobinę delektować się smakiem? Zatem bez przesady. Osobiście jestem zdania, że im większe tym lepiej.

Jeszcze jedna kwestia. Popularne u nas są już obgotowane krewetki. Wiecie to te takie różowiutkie, w sklepowych zamrażarkach. Owszem przyznaję, że często z nich korzystamy. Nie ma to jednak jak krewetki królewskie, duże, w całości, jeszcze szare, nie obrobione w żaden sposób. Aż się głodna zrobiłam, to może podpowiem jak takie przygotowujemy.

Grillowane krewetki | Z Wiosennej - Home & Lifestyle blog
Grillowane krewetki | Z Wiosennej – Home & Lifestyle blog

Grillowane krewetki – przygotowanie

Najlepiej byłoby nic z nimi nie robić. Może trochę soli. My jednak posypujemy słodką, czerwoną papryką, skrapiamy sokiem z cytryny, dodajemy czasami czosnku, polewamy oliwą z oliwek, a nawet nieco natki pietruszki. Ogólnie dodatki, które dobrze pasują do owoców morza. Tak przyprawione dobrze na chwilę odstawić na bok. Powiedzmy na godzinę do dwóch.

Ruszt rozpalony między 180-200 st.C. albo jak kto woli na tyle, żeby w dłoń mocno grzało. I słuchajcie naprawdę je długo nie trzeba trzymać na grillu. Z 2-3 minuty z jednej strony i potem z drugiej. Grillowane krewetki można łatwo przesuszyć, doprowadzić do mocnego skurczenia, sprawić, że będą gumowe. Szkoda by było. A tak otrzymujemy soczyste mięsko. Smacznego!